Na blacie kilka czarno-białych portretów polaroidowych, ułożone są jeden na drugim tak, że widać tylko brzeg każdej fotografii a w całości jedynie portret, który leży na wierzchu.

Apokalipsa: Codziennik – Agata i Kasia

KASIA
Podoba mi się taka ścieżka myślenia, która się zaczyna od tych małych apokalips, które są częścią każdego z nas. Są trudne, bo są związane z każdym jednostkowo.
Są generatorem cierpienia albo odsłaniają to, co bolesne.
Te małe apokalipsy są trudne do przejścia trudne do zaleczenia.
W tym kontekście ta Wielka Apokalipsa jest naszym takim ostatnim wielkim teatrem. Ty to super powiedziałaś, Agata.

AGATA
Ja nie chcę, żeby ta apokalipsa tak naprawdę była we mnie i nie chce jej przeżywać ciągle, bo to jest właśnie takie wpadanie w ciągłą katastrofę.
Ja chcę, żeby ta katastrofa się odegrała przede mną. Dlatego chcę mieć kurtynę czerwoną.
Rozsuwa się ta kurtyna… Wjeżdżają konie, jest dym, są iskry! Wszystkie machiny teatralne, które można uruchomić się uruchamiają i się przedstawia! Robi się przedstawienie!
Ogląda się to!

KASIA: Widowisko się robi!
AGATA: Jest widowisko!
KASIA: I chóry śpiewają!
AGATA: Wszystko co możliwe…

koncepcja i reżyseria: Katarzyna Mink
wideo: Agata Rucińska
muzyka: Wojtek Frycz
Cyklowi towarzyszą czarno-białe polaroidy

Content | Menu | Access panel