Uśmiechająca się kobieta z grzywką w okularach.

Czyńcie sobie Ziemię poddaną – esej Marzenny Wiśniewskiej

10.02.2026

Marzenna Wiśniewska
Instytut Nauk o Kulturze, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Troskliwe doglądanie

Nie można było chyba wybrać bardziej prowokujących słów z Biblii jako myśli przewodniej Nowych Epifanii niż „Czyńcie sobie Ziemię poddaną”. Ujęty w nawiązujących do Księgi Rodzaju słowach nakaz skupił uwagę krytyków tradycji judeochrześcijańskiej, ponieważ uznano go za istotne źródło koncepcji teologicznych oraz wyobrażeń kulturowych, które, wskazując na człowieka jako koronę stworzenia, zapewniały warunki do jego niepohamowanej ekspansji. Nie sposób zapomnieć, że egoistycznie rozumiane „czynienie sobie Ziemi poddaną” napędzało podboje kolonialne oraz religijnie i miało swój niechlubny udział w wielu tragediach ludzkości. W dobie krytyki antropocenu, którego bilans to nakładające się na siebie kryzysy i realny lęk o przyszłość życia na naszej planecie niszczonej przez człowieka zachłanną eksploatacją, te słowa mogą zatem uwierać. Nie można jednak pominąć ich inspirującego wymiaru. Pchały one człowieka do poznawania praw świata, rozwijania wiedzy i umiejętności, pokonywania zagrożeń, panowania nad żywiołami, ochrony życia wszelkich istot zamieszkujących Ziemię i twórczego kształtowania powierzonej mu przestrzeni. Hasło Nowych Epifanii wrzuca mnie w wir myśli i pytań.

Gdzie i jak zabrzmiały w Biblii słowa „Czyńcie sobie Ziemię poddaną”? Są one częścią szerokiego opisu aktu stworzenia w pierwszym i drugim rozdziale Księgi Rodzaju i dla ich interpretacji ma znaczenie to, w jakim momencie padają oraz w jaki sposób współtworzą całe przesłanie płynące z tej części biblijnego przekazu. Po pierwsze warto zwrócić uwagę, że zanim Bóg powie do pierwszych ludzi „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną, abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi” (Rdz 1, 28–29), podobne błogosławieństwo i misję napełniania Ziemi słyszą wszelkiego gatunku zwierzęta (Rdz 1, 20–25). To o ich wielkiej różnorodności Bóg mówi z zachwytem, że jest dobra. Biblia kreśli zatem obraz harmonijnego i pięknego procesu wypełniania Ziemi rozmaitymi formami życia i różnorodnością gatunkową, zanim jeszcze pojawi się na niej człowiek. Wkracza on w świat, który już jest doskonały i rozpoznany jako dobro. Po drugie słowa, które powszechnie są odbierane jako autonomiczny biblijny nakaz, przynależą do rozbudowanego błogosławieństwa, w którego centrum nie jest władza człowieka, ale wspólna dla wszystkich gatunków misja napełniania Ziemi. I zwierzęta, i ludzie zostali powołani do zadomowienia się i współdziałania w tym samym przyjaznym środowisku Edenu. I trzecia ważna kwestia, całe błogosławieństwo, które zawiera słowa o panowaniu człowieka nad innymi istotami żyjącymi, pada jeszcze przed dramatycznym pęknięciem wywołanym nieposłuszeństwem ludzi.

Nakreślenie całokształtu sytuacji, w której wybrzmiały rozważane tu słowa, pozwala zobaczyć, jak wyrwanie małego fragmentu zuboża i zniekształca interpretację biblijnej koncepcji relacji człowieka ze środowiskiem i innymi istotami żyjącymi. Jej pełen obraz wyłania się dzięki drugiemu rozdziałowi Genesis. Werset, w którym opisano moment osadzenia człowieka w Raju, brzmi: „Pan Bóg wziął człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał” (Rdz 2, 15). Dopiero w zestawieniu z tymi słowami możemy zobaczyć pełnię biblijnego przesłania dotyczącego relacji człowieka ze światem. W historii stworzenia człowiekowi nie powierza się roli władcy, tylko rolę troskliwego ogrodnika i opiekuna wspólnego domu wszelkich istnień. Ma on uprawiać i doglądać ów wspólny dom-ogród, czyli pielęgnować, opiekować się, troszczyć się, strzec, chronić, stwarzać warunki do harmonijnego współistnienia wszelkich istot, służyć mu oraz brać odpowiedzialność za trwałość jego piękna i dobra. Jakże daleko jesteśmy od języka władzy i hierarchicznej zasady podporządkowania wszystkiego człowiekowi. Troskliwie doglądajmy Ziemi! W tym zawiera się kwintesencja roli człowieka w świecie.

Jak dziś możemy realizować takie uprawianie i doglądanie świata? To robienie wszystkich tych małych i dużych rzeczy, które wynikają z poczucia stowarzyszenia z otaczającym nas światem w całej jego biologicznej złożoności. Od wysiania nasion, zaopiekowania się psem lub kotem, tworzenia praw chroniących środowisko, po walkę w obronie Ziemi przed naszą ludzką żądzą kapitalizowania jej zasobów. Piotr Cieplak, reżyser teatralny, którego z wielkim żalem żegnaliśmy przedwcześnie w 2025 roku, w swojej rowerowej filozofii podróżniczej rozpisanej na kartach dziennika „O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii” w taki sposób uchwycił różne skale i możliwości naszych praktyk troskliwego doglądania świata:

Czasem myślę, że protest przeciwko spełnianiu się gwałtu na Ziemi to zwyczajne zawracanie kijem Dunaju, Wisły i Jeniseju razem wziętych. Akurat widok Jeniseju (byłem tam kiedyś wiosną, ale nie rowerem) to widok apokalipsy spełnionej, apokalipsy teraz. […] Z drugiej strony myślę też, że często oblepiana drwiną decyzja garstki młodziaków, którzy postanowili nocować przez dwa tygodnie na dwudziestostopniowym mrozie nad bagnistą, a wtedy skutą lodem rzeczką o nazwie Rospuda, należy do najważniejszych kart współczesnej historii mojego kraju. […] Rzeczka nie została zabetonowana, a zwycięstwo zmarzniętych młodziaków pozostaje cichą nadzieją.

Dobrze przynajmniej robić, co można. Widzieć i nazywać drzewa z imienia i nazwiska. Póki jeszcze rosną, a nam, którym dany jest jeszcze jeden szczęśliwy dzień, dostrzegać ich nieme istnienie. Uznać, że istnieją podobnie jak my. […] Drzewa nie są bogami. Są starszymi braćmi, są tylko i aż nauczycielami, którzy uświadamiają nam, że to my przechodzimy, podczas gdy one stoją[1].

Doglądać świata to znaczy widzieć siebie jako cząstkę w złożonej strukturze ekosystemów i podejmować wszelkie działania, które pozwalają jak najlepiej opiekować się wzajemnymi wpływami i zależnościami między nimi.

Patronujące tegorocznym Nowym Epifaniom słowa zapraszają do odczytywania ich zarazem w kontekście całościowej interpretacji biblijnego obrazu świata, który jest darem dla wszystkich stworzeń oraz krytycznych rozpoznań kryzysu antropocenu. Uruchomienie obu tych perspektyw poprzez sztukę pozwala konstruktywnie skonfrontować się z tym, co jest niewygodną, trudną prawdą o nas samych i naszej odpowiedzialności za kryzysy współczesnego świata, stworzyć przestrzeń debaty, w której możliwe będzie usłyszenie głosów dotąd niewysłuchanych lub mało słyszalnych oraz podjąć twórczą pracę nad różnymi scenariuszami przyszłości, których kształt zależy od naszego troskliwego doglądania Ziemi tu i teraz.

[1] P. Cieplak, „O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii”, Fundacja Teatr Nie-Taki, Wrocław 2014, s. 60–62.


Fot. Ireneusz Maciejewski

NEWSLETTER
Jeśli chce Pan/i być informowany/a o kolejnych edycjach Festiwalu Nowe Epifanie i innych wydarzeniach, które organizuje Centrum Myśli Jana Pawła II, prosimy o pozostawienie swojego adresu e-mail.
[FM_form id="1"]
Zobacz klauzulę >>

Informacja dotycząca przetwarzania danych osobowych przez administratora:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Centrum Myśli Jana Pawła II z siedzibą w Warszawie, wpisane do rejestru instytucji kultury pod numerem RIK 1/2006; NIP 5252357081, REGON 140469560 (dalej: „Centrum”).
  2. Dane kontaktowe inspektora ochrony danych u administratora to: ul. Foksal 11, 00-372 Warszawa, e-mail: iod@centrumjp2.pl.
  3. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w celu wysyłania informacji o wydarzeniach organizowanych przez Centrum.
  4. Podstawą prawną przetwarzania jest udzielona przez Pana/Panią zgoda na przetwarzanie danych, zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Ogólne rozporządzenie o ochronie danych; Dz.U.UE.L.2016.119.1).
  5. Administrator nie przewiduje przekazywania danych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej, poza uzasadnionymi przypadkami związanymi z realizacją obowiązków wynikających z umów międzynarodowych lub regulacji wynikających z prawa Unii.
  6. Informujemy, iż odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest podmiot zewnętrzny obsługujący system i oprogramowanie informatyczne administratora i podmiot który na zlecenie administratora świadczy usługę e-mailingu/wysyłki newslettera.
  7. Administrator będzie przechowywał Pani/Pana dane osobowe do momentu wycofania zgody na przetwarzanie danych, nie dłużej niż jest to konieczne do realizacji celów, dla których je zgromadzono.
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, jak również wniesienia skargi do odpowiedniego organu nadzoru: Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, w przypadku gdy przetwarzanie danych narusza przepisy prawa.
  9. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się poprzez zapisanie danych urządzenia, z którego użytkownik korzysta i danych dostępu podczas podania adresu e-mail, konsekwencją takiego przetwarzania będzie wysyłka newslettera lub brak wysyłki, w przypadku podania błędnego adresu e-mail.
  10. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
Przejdź do treści