Estera Łuków – recenzja ze spektaklu „Trąbka do słuchania”

Estera Łuków – recenzja ze spektaklu „Trąbka do słuchania”

02.04.2026

Sardynki, porto i uran

Estera Łuków

Są przedstawienia, które zaczynają się od historii i takie, które zaczynają się od gestu. Trąbka do słuchania zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii – zanim pojawia się opowieść, pojawia się działanie. Scena nie zostaje odsłonięta. Ona zostaje stworzona. Aktorzy wchodzą i rozkładają tkaniny, zszywają przestrzeń, komponując ją z fragmentów postrzępionych materiałów dywan i namiot. To nie jest wstęp. To deklaracja. Od tej chwili wiadomo, że wszystko, co wydarzy się później, będzie wynikiem wspólnego wysiłku. Ten początkowy gest to model całego spektaklu. Pokazuje, że świat nie jest gotowy. Trzeba go stworzyć wspólnie. Dopiero w tej rzeczywistości pojawia się Marion (Anna Błaut), ponad dziewięćdziesięcioletnia bohaterka, która trafia do ośrodka spokojnej starości, oferującego raczej nadzór niż troskę. Starość w tym miejscu początkowo wydaje się doświadczeniem wykluczenia i przymusu podporządkowania się instytucjonalnym regułom. Z czasem jednak ten porządek ulega zmianie. Bohaterki działają, eksperymentują i stopniowo wymykają się normom. Ich działania przekształcają również sposób myślenia o ciele, które przestaje podlegać społecznej funkcjonalności i staje się przestrzenią wyobraźni, gdyż starość w tym spektaklu nie jest epilogiem. Nie jest też zawieszeniem. Jest momentem przesunięcia, otwarcia na coś, co dopiero ma się wydarzyć. Nie ma tu sentymentalizmu. Nie ma też próby „oswajania” starości. Jest raczej jej radykalne przepisanie, odebranie jej ciszy i przywrócenie sprawczości.

Kształt spektaklu odpowiada tej idei z imponującą konsekwencją. To przedstawienie rozwija się jak patchwork – nie tylko na poziomie scenografii, zaprojektowanej w duchu recyklingu i rękodzieła, ale także dramaturgii. To nie jest przedstawienie linearne. Weronika Szczawińska (reżyseria) i Piotra Wawer jr. (dramaturgia) tworzą konstrukcję zszywaną z konwencji, estetyk i rytmów. Wspólnota nie oznacza tu ujednolicenia, lecz współobecność różnic. Na scenie pojawiają się postaci, których kostium nie jest dodatkiem, tylko strukturą, która narzuca sposób poruszania się, gestykulacji, a nawet mówienia. W efekcie powstają osobliwości, które trudno oddzielić od materii, z której zostały stworzone. Ważną rolę odgrywa także wykonywana na żywo muzyka, która przywołuje na myśl piosenki wykonywane przez koła gospodyń wiejskich, stająca się narzędziem budowania relacji między aktorami, ale też między sceną a widownią. To teatr, który nie ukrywa swojego zaplecza. Nie udaje iluzji. Przeciwnie – pokazuje, że rzeczywistość sceniczna jest konstruktem i to, jak powstaje, jest równie istotne jak to, co przedstawia.Mimo tej formalnej złożoności spektakl nie rezygnuje z narracji. Historia Marion (Anna Błaut) pozostaje główną osią, choć jej przebieg nie przypomina klasycznej opowieści. Pojawiają się wątki groteskowe i kryminalne, elementy quasi-religijne, a nawet komiczne. W pewnym momencie świat przedstawiony zaczyna się przekształcać w wizję postapokaliptyczną.

Teatr Szczawińskiej nie zna statyczności.Proces staje się równie ważny jak efekt. Trąbka… jest spektaklem zespołowym w najpełniejszym znaczeniu. Aktorzy funkcjonują jak chór, ale taki, który nie dąży do jedności, lecz do współbrzmienia. Ekscentryczność każdej z postaci nie jest tu przeszkodą, lecz fundamentem wspólnoty. W świecie pozbawionym normy to właśnie różnica staje się zasadą organizującą. W rzeczywistości naznaczonej rozpadem możliwe jest tworzenie nowych form bycia razem – nieidealnych, niestabilnych, ale żywych. Wspólnota nie jest dana. Jest wytwarzana w działaniu, w ruchu, w muzyce, w relacjach. Trąbka… działa na wielu poziomach jednocześnie – jako doświadczenie wizualne, proces, opowieść i propozycja myślenia o teatrze. Nie zamyka się w jednej interpretacji. Nie prowadzi widza za rękę. Zamiast tego proponuje uczestnictwo w świecie, który powstaje na naszych oczach i który nieustannie się przekształca, bowiem to właśnie nadmiar jest tu zasadą. Świat nie jest uporządkowany. Nie daje się sprowadzić do jednej narracji i spektakl tego nie ukrywa.Szczawińska proponuje teatr wymagający, ale nie hermetyczny. Teatr, który nie podaje sensów, tylko zmusza do ich negocjowania. Przedstawienie nie kończy się wraz z ostatnią sceną, tylko trwa jako doświadczenie świata, który trzeba dopiero samemu sobie zszyć. To wspólnota nieidealna, krucha, ale właśnie dlatego wiarygodna.

Fot. Marta Ankiersztejn

NEWSLETTER
Jeśli chce Pan/i być informowany/a o kolejnych edycjach Festiwalu Nowe Epifanie i innych wydarzeniach, które organizuje Centrum Myśli Jana Pawła II, prosimy o pozostawienie swojego adresu e-mail.
[FM_form id="1"]
Zobacz klauzulę >>

Informacja dotycząca przetwarzania danych osobowych przez administratora:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Centrum Myśli Jana Pawła II z siedzibą w Warszawie, wpisane do rejestru instytucji kultury pod numerem RIK 1/2006; NIP 5252357081, REGON 140469560 (dalej: „Centrum”).
  2. Dane kontaktowe inspektora ochrony danych u administratora to: ul. Foksal 11, 00-372 Warszawa, e-mail: iod@centrumjp2.pl.
  3. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w celu wysyłania informacji o wydarzeniach organizowanych przez Centrum.
  4. Podstawą prawną przetwarzania jest udzielona przez Pana/Panią zgoda na przetwarzanie danych, zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Ogólne rozporządzenie o ochronie danych; Dz.U.UE.L.2016.119.1).
  5. Administrator nie przewiduje przekazywania danych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej, poza uzasadnionymi przypadkami związanymi z realizacją obowiązków wynikających z umów międzynarodowych lub regulacji wynikających z prawa Unii.
  6. Informujemy, iż odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest podmiot zewnętrzny obsługujący system i oprogramowanie informatyczne administratora i podmiot który na zlecenie administratora świadczy usługę e-mailingu/wysyłki newslettera.
  7. Administrator będzie przechowywał Pani/Pana dane osobowe do momentu wycofania zgody na przetwarzanie danych, nie dłużej niż jest to konieczne do realizacji celów, dla których je zgromadzono.
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, jak również wniesienia skargi do odpowiedniego organu nadzoru: Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, w przypadku gdy przetwarzanie danych narusza przepisy prawa.
  9. Pani/Pana dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie odbywało się poprzez zapisanie danych urządzenia, z którego użytkownik korzysta i danych dostępu podczas podania adresu e-mail, konsekwencją takiego przetwarzania będzie wysyłka newslettera lub brak wysyłki, w przypadku podania błędnego adresu e-mail.
  10. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.
Przejdź do treści